PIERWSZY POSTRZAŁEK

20141207_dziczek

Dokładnie o dwudziestej wyszły dwa przelatki, przez lornetkę upewniam się że nie mam do czynienia z lochą, składam się i w lunecie widzę nieprzeniknioną biel, okazuje się, że obiektyw został zasypany padającym śniegiem, szybko odśnieżam lunetę składam się i strzelam ostatnią sztukę która wchodzi już w gęste. Wiem, że strzał delikatnie spóźniony i trochę za wysoki, na zestrzale jasna płucna farba i kawełeczek płuca, odczekuję godzinę i idziemy na trop, podprowadzam Nutę 20 metrów przed zestrzałem, idzie dosyć uważnie do momentu pojawienia się farby, od miejsca zestrzału wyraźnie przyspiesza i niziutko na łapach ciągnie do przodu, kilkakrotnie uspokajam pracę komendą „powoli” i delikatnie przytrzymując otok. Po kilkudziesięciu metrach farba wyraźnie ciemniejsza i coraz jej mniej, tak jakby tylko strząsana z sukni podczas galopu, po około 150 metrach całkowicie zanika. Pokonujemy około 300 metrów, 2 załamania w tyn jedno pod kątem 90 stopni. Nuta prowadzi do sztuki, która leży  na samym skraju plantacji świerkowej. Dzik to przelatek 55 kg (bardzo tłusty). Po dojściu Nuta skwitowała sztukę krótkim szczeknięciem, obwąchała, powarczała i przystąpiła do szarpania sukni.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s