O RASIE

IMG_0663

GALA Canis Rubra

KLUB POSOKOWCA

WZORZEC RASY

PRZEZNACZENIE

Posokowce Bawarskie to psy stworzone do pracy w łowisku. Ich zadaniem jest poszukiwanie ranionej zwierzyny grubej. Potrafią pracować na 48 godzinnych tropach a za postrzałkiem podążają niestrudzenie przez wiele kilometrów. Nie straszne im wtedy gęste zarośla, bagna czy strome góry. Jeśli dojdą do zwierzyny która jeszcze nie zgasła, muszą pójść za nią w gon a następnie twardo stanowić do momentu nadejścia przewodnika.

CECHY

Rodzaj pracy, którą wykonują stawia im wysokie wymagania pod względem cech psychicznych i motorycznych. Dobrego posokowca powinien charakteryzować spokój pozwalający mu skupić się na starym tropie ale też odpowiedni bodziec musi pobudzić go do dynamicznej, czasami wręcz agresywnej pracy. Nie powinno więc mieć miejsca przeznaczanie do dalszej hodowli psów lękliwych, nadpobudliwych czy obarczonych dysplazją stawów. Posokowce wymagają ciągłego kontaktu z człowiekiem. Właściciel powinien zapewnić im odpowiednią dawkę ruchu połączonego z pracą węchową. Nie osiągniemy dobrych rezultatów w ich układaniu stosując metody siłowe. Praca z nimi wymaga inwencji i pomysłowości.  Pies ten jeśli jest odpowiednio traktowany nawiązuje silną więź z przewodnikiem, co niewątpliwie procentuje podczas późniejszej pracy.

Rycina publikacji
Rycina z publikacji „POSOKOWCE” dr Leon Ossowski Warszawa 1935

HISTORIA RASY

Główny udział w stworzeniu tej rasy mają książęta Thun i Taxis, rodzina leśników Hohenadl, rodzina leśników Krembs, Benedyktyni z Admond i chyba przede wszystkim Baron Joseph von Karg-Bebenburg. Nie sposób pominąć setek leśników i myśliwych zawodowych, którym Karg-Bebenburg corocznie, nieodpłatnie przekazywał przez wiele lat od 40 do 60 psów, mających  pracować w łowiskach, w których potwierdzały one swoje cechy użytkowe.

Czasowo proces ten można ocenić na podstawie dokumentów:

1812 – pierwszy dokument potwierdzający, że Thun i Taxis hodowali psy które używane były wyłącznie do poszukiwania ranionej zwierzyny. Swoją hodowlę mieli oprzeć na krzyżowaniu istniejących wtedy dawnych bawarskich psów gończych, posokowców hanowerskich i małych psów gończych.

1870 – początek hodowli Karg-Bebenburga (psy z hodowli Thun i Taxis, Hohenadl, Krembs i kilku innych linii)

1883 – na podstawie kilku wyrównanych psów i suk stworzono wzorzec rasy.

1914 – kolejna z wystaw klubowych ale pierwsza, która dała zadowalające wyniki pod względem cech psycho-fizycznych większej liczby osobników. Populacja oceniana wtedy na 500-600 szt.

Wychodzi nam ponad 100 lat i trudna do oszacowania ale na pewno idąca w grube tysiące ilość psów ( brzydko można by je nazwać „materiałem genetycznym”), która posłużyła do wyhodowania, nazwijmy to „stada założycielskiego”.

Jak widać powyżej, odchudzenie hanowera, obdarzenie go większą pasją i odpornością na trudne warunki, wymagało wiele czasu, pracy i zapewne funduszy . W dzisiejszych czasach mając bogatszą wiedzę na temat genetyki, byłoby to pewnie trochę łatwiejsze ale i tak na pewno przerastało by możliwości pojedynczego hodowcy. Myślę więc, że nieodpowiedzialne krzyżowanie a przez to degeneracja rasy, jest (biorąc pod uwagę powyższe informacje) po prostu barbarzyństwem i to bez względu na to czy odbywa się legalnie czy pokątnie.

Reklamy